niedziela, 30 grudnia 2012

Spaghetti z kurczakiem w sosie orientalnym.


Jakiś czas temu bardzo często eksperymentowałem z makaronami. Ostatnio przypomniało mi się jedno danie, które zaserwowałem na planie filmowym i ekipa była zachwycona. Kurczak orientalny po mojemu można zjeść z makaronem ( jak na zdjęciu) lub z ryżem.

Produkty jakie będziemy potrzebować:

  • 2 szt filet z piersi kurczaka
  • 1 mała papryka czerwona
  • 1 mała cukinia
  • 4 szt pieczarek
  • 4 ząbki czosnku
  • sól morska, pieprz, chilli 
  • 1 op słodkiego sosu chilli 
  • 100 ml sosu sojowego
  • 1 szklanka mąki
  • 1 op papryki słodkiej czerwonej
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • 400 g makaronu ( spaghetti lub inny) 
  • 1 op bazylii suszonej


Sposób przyrządzenia:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie. W między czasie kroimy w kostkę piersi z kurczaka i wrzucamy je do wcześniej przygotowanego naczynia z mąką. Rozgrzewamy patelnię z oliwą. Podsmażamy nasze piersi z kurczaka.  Następnie dodajemy pokrojone: pieczarki, cukinię i pieczarki.
Gdy będą podsmażone doprawiamy solą, pieprzem, chilli, papryką czerwoną. Dodajemy koncentrat pomidorowy. Mieszamy energicznie i dolewamy odrobinę wody. 
Gdy kurczak będzie już prawie gotowy dolewamy gotowy słodki sos chilli i sos sojowy. Próbujemy. Sos mam mieć charakterny smak ostrego a zarazem słodkiego. Mam nadzieję że wam przypadnie do gustu moja propozycja. 
Smacznego!

środa, 19 grudnia 2012

Wigilia tuż tuż...

Za kilka dni usiądziemy do kolacji wigilijnej. Ale za nim to uczynimy czeka na przygotowywanie na te szczególne dni Bożego Narodzenia. Sprzątanie, gotowanie i podjadanie w trakcie gotowania, tak jak ja dzisiaj. Mama dziś robiła pierogi z kapustą i grzybami...nie mogliśmy się powstrzymać jak wróciłem z pracy...od razu patelnia, masło i musiałem podsmażyć....pychotka...mam nadzieję że do Wigilii wszystkich nie zjem :)


czwartek, 6 grudnia 2012

Placek lotaryński


Francuskie danie znane też jako tarta lotaryńska. Możemy go serwować na każdą okazję czy to jako danie główne czy też jako przekąskę.


Składniki:

  • Mąka 1 szklanka
  • Masło 100 gram
  • Jaja 4 sztuki
  • Żółtko 1 sztuka
  • Boczek wędzony 200 gram
  • Ser żółty 150 gram
  • Śmietana gęsta 200 ml
  • Natka pietruszki lub szczypioru 2 łyżki ( posiekane)
  • Sól i pieprz do smaku


Sposób przyrządzenia:

Z mąki, masła i żółtka zagniatamy ciasto. Zagniecione ciasto wkładamy do woreczka foliowego lub folii i umieszczamy w lodówce na 15 minut.
W tym czasie przygotujemy sobie nadzienie. Jajka ubijamy ze śmietaną, dodajemy pokrojony w kostkę boczek, starty żółty ser na grubych oczkach oraz pietruszkę lub szczypiorek. Doprawiamy solą i pieprzem i dokładnie mieszamy.

Nasze ciasto wałkujemy i umieszczamy na foremce do pieczenia tart. Pamiętajmy aby także starannie i dokładnie wypełnić brzegi formy ciastem. Pieczemy ciasto 10 minut w temperaturze 200 stopni.
Po 10 minutach wyjmujemy ciasto i dodajemy do niego nasze nadzienie. Następnie pieczemy jeszcze przez 35 minut w tej samej temperaturze.
Smacznego!

Przepis nasz znajdziecie również w serwisach:
Przyślij Przepis
Polska Gotuje


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Szpinakowe tagliatelle z pesto słonecznikowym

Szybki obiad lub kolacja, nie tylko dla wegetarian. Szpinakowy makaron połączony z pesto własnej produkcji każdy powinien spróbować

Składniki:
Makaron szpinakowy tagliatelle 500g
Oliwa z oliwek 0,5 litra
Słonecznik łuskany 200g
Czosnek 5 ząbków
Bazylia suszona 1 łyżka
Sól morska i pieprz świeżo mielony do smaku

Sposób przygotowania:
Słonecznik, obrany czosnek miksujemy z oliwą z oliwek i bazylią. Gotujemy makaron, odcedzamy i mieszamy go z naszym pesto. Dodajemy sól i pieprz. Smacznego.
















Przepis ten znajdziecie też w serwisach:
Przyślij Przepis
Polska Gotuje

poniedziałek, 19 listopada 2012

Szarlotka czy orzechowiec? Głosujcie!!!

Na naszym Fan Page zamieściliśmy ankietę, w której możecie głosować na jedno z dwóch ciast, przygotowanych przez nasze teściowe. Ale jeszcze teraz nie zdradzimy wam która, jakie ciasto przygotowała.
Głosować możecie tutaj.


Szarlotka














Orzechowiec

Szarlotka

Dziś polecamy Wam kochani przepyszną szarlotkę :) My do niej uwielbiamy kawę z mlekiem :)




sobota, 10 listopada 2012

Małe, kolorowe kanapeczki



Kotlety z kaszy gryczanej

Wczoraj dla naszych wegetarian serwowaliśmy kotlety z kaszy gryczanej. Bardzo ciekawy smak. Proste w przygotowaniu. Goście byli zadowoleni. Trochę się obawialiśmy z początku różnych takich eksperymentów z daniami wegetariańskimi, ale wczorajszy dzień przekonał nas do takich podobnych specjałów. Naprawdę warto te kotleciki przygotować w domu.

Składniki:

1 szklanka kaszy gryczanej
250 g białego sera
2 jajka
pietruszka posiekana ( z dwie garście)
sól morska, pieprz świeżo mielony oraz oregano wg uznania
papryka czerwona 1 łyżka
3 ząbki startego czosnku
2 łyżki bułki tartej
oliwa z oliwek do smażenia
Przygotowanie:

Kasze gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy. Dodajemy do niej biały ser i lekko miksujemy blenderem ( nie na ciapkę, ale tak żeby była trochę zblendrowana).
Dodajemy resztę składników i dobrze mieszamy.
Rozgrzewamy patelnię z oliwą. Formujemy kotleciki i kładziemy na rozgrzaną oliwę. Obsmażamy z dwóch stron. Można je też obtoczyć dodatkowo w bułce tartej i wtedy usmażyć. My wybraliśmy wersję bez bułki.
Można od razu podawać. Smacznego!!!


Polub nas na Facebooku

wtorek, 30 października 2012

PARÓWKI W CIEŚCIE FRANCUSKIM 

Dziś na kolację polecamy parówki w cieście francuskim. Bardzo łatwe w przygotowaniu, a czasu na wykonanie ich potrzeba niewiele.


Potrzebne produkty porcja dla 6 osób
12 parówek (morliny)
2 opakowania ciasta francuskiego
40 dag sera żółtego
ketchup 

Sposób przygotowania:
Parówki obrać z foli. Ciasto francuskie oraz ser żółty pokroić na paski o szerokości około 3 cm.( ser powinien być krojony dosyć grubo). Z tak przygotowanymi składnikami, możemy zabrać się za zawijanie parówek. Na każdej parówce położyć pasek sera i owinąć ciastem francuskim. Piec w temp. 200 stopni przez około 20- 25 min. Gotowe parówki polewać ketchupem. 

CZEKOLADOWE PANCAKES 

Mogą być świetne jako deser lub sycące śniadanie. Najlepiej podawać je na ciepło z dodatkiem owoców, konfitury, miodu lub bitej śmietany.My dzisiaj wybraliśmy opcję ze skarmelizowanym jabłkiem i sokiem z pomarańczy oraz śmietaną 18%.



Potrzebne produkty:
1 szkl mleka 
1 większe jajko 
2 łyżki stopionej margaryny
1 szkl mąki
1/3 szkl kakao 
1/4 szkl cukru
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
2 jabłka 
1/4 pomarańcza
śmietana 18%

Sposób przygotowania:
Białko oddzielić od żółtka.Ubić pianę następnie składniki takie jak mleko, margarynę, żółtko, makę, kakao, cukier, sodę oraz sól połączyć ze sobą. Na końcu dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Wlewać porcję ciasta na mocno rozgrzaną patelnię i smażyć naleśniki z obu stron.W między czasie obrać jabłka ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, przełożyć do garnka, posypać brązowym lub zwykłym cukrem i podsmażyć. Po około 2 min dodać sok z miąższem z pomarańczy. SMACZNEGO!
        CIASTO SHREK



Potrzebne produkty:

Ciasto:
7 jajek
pół szkl. cukru
7 łyżek mąki tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka proszku do pieczenia

Masa 1:
Duża butelka Kubusia zielonego
3 budynie śmietankowe
kostka margaryny

Masa 2:
400 mln śmietanki kremówki (30%)
galaretka agrestowa

Sposób przygotowania:

Ciasto: Białka ubić na sztywną pianę dodając cukier, dodać żółtka, wymieszać. Następnie przesiać mąkę tortową, ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia i wszystko razem delikatnie wymieszać. Piec w temperaturze 180 st. przez 25-30 min.
Masa 1: Budynie rozpuścić w 1,5 szkl Kubusia, natomiast resztę zagotować. Dodać rozpuszczone budynie, zagotować i do gorącej masy wrzucić kostkę margaryny, jak się rozpuści to wymieszać. Gorącą masę rozprowadzić na zimnym, przekrojonym biszkopcie.
Masa 2: Galaretkę rozpuścić w 3/4 szkl gorącej wody. Pozostawiać do lekkiego stężenia. Śmietanę ubić i powoli dodawać stężała galaretkę. Masę wyłożyć na wierzch, wstawić do lodówki, udekorować startą czekoladą. SMACZNEGO! :)

piątek, 19 października 2012

Konkurs

Dla pierwszej osoby, która zobaczy potrawę przez nas przygotowaną w jednym z polskich seriali i do nas napisze podając numer odcinka i nazwę tego serialu, przygotowaliśmy miłą niespodziankę :) Tak więc zachęcamy do oglądania seriali :)


poniedziałek, 8 października 2012

sobota, 6 października 2012

Ciastko czekoladowe



Wczoraj naszła nas chęć na coś słodkiego i dobrego, ale zarazem nie chcieliśmy jeść gotowców tylko pomyśleliśmy od razu żeby coś upiec. I tak o to wpadliśmy na pomysł, aby zrobić szybkie, słodkie i smaczne ciastko czekoladowe.



Potrzebne produkty:
200 g gorzkiej czekolady
100 g czekolady mlecznej
1/2 kostki masła
4 jaja
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki

Sposób przygotowania:


Wykładamy blaszkę papierem do pieczenia. My użyliśmy tortownicy o średnicy 24 cm.

Masło roztapiamy razem z czekoladą gorzką w kąpieli wodnej, często mieszając.
Nastawiamy piekarnik na 180 stopni.
Jaja ucieramy z cukrem. Gdy roztopiona czekolad nam trochę przestygnie, łączymy jaja z mąką, a następnie dodajemy roztopioną czekoladę z masłem. Dokładnie mieszamy.
Wymieszaną masę przelewamy do naszej formy. Pieczemy ok 25 minut. Można piec dłużej jeśli ktoś lubi bardziej suche ciasto.
Po 25 minutach wyciągamy ciasto i czekamy aż nam przestygnie.
Gdy mamy już je ostygnięte, to rozpuszczamy czekoladę mleczną na jednolitą, płynącą masę. Zalewamy nasze ciasto i czekamy aż nasza polewa czekoladowa zastygnie na naszym cieście.


środa, 26 września 2012

Mus czekoladowy z malinami.


Przygotowywany podobnie do panna cotty, jednak o bardzo delikatnej, kremowej strukturze, z bardzo intensywnym smakiem. Bardzo prosty, efektowny a smak i struktura musu oraz malin świetnie kontrastują ze sobą.

Co będzie nam potrzebne:

* 350 ml śmietanki 36%
* 150 ml mleka 
* 100 g czekolady
* 1 pełna łyżeczka żelatyny
* 100 ml wrzątku
* 1,5 szkl malin 

Sposób przygotowania:

Żelatynę zalewamy wrzątkiem i energicznie mieszamy aby nie pozostały grudki. Mleko, śmietankę i połamaną czekoladę podgrzewamy na małym ogniu do chwili, aż czekolada całkow
icie się rozpuści a masa będzie gładka. Po zdjęciu z ognia dodajemy żelatynę. Mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia, a następnie rozlewamy do szklanek - do około 2-3 wysokości. Wstawiamy do lodówki i chłodzimy kilka godzin. Zastygnięty deser dekorujemy grubą warstwą malin polecamy też owoc granatu, który doskonale się komponuje z musem. 


POLECAMY i życzymy Smacznego :)

środa, 5 września 2012

Szybka kolacja z pozostałości z obiadu

Ile razy zostaje nam po obiedzie za dużo ugotowanych ziemniaków? Większość gospodarstw domowych wyrzuca resztki. Nie potrzebnie. My dzisiaj wykorzystaliśmy nadmiar ziemniaków na kolację.
Ziemniaki pokroiliśmy w mniejsze cząstki, podsmażyliśmy na patelni z czosnkiem, oregano, pieprzem świeżo mielonym oraz papryką słodką. Następnie dodaliśmy jajka. Gdy tylko się ścięły to wymieszaliśmy i dodaliśmy pokrojonego pomidora. Na sam koniec posoliliśmy solą morską...pycha...a zdjęcia macie poniżej....




wtorek, 4 września 2012

Sernik z białej czekolady

Dziś obchodzimy międzynarodowy dzień czekolady. Tak więc poniżej podsyłam przepis na przepyszny sernik z białej czekolady.

Produkty jakie będą nam potrzebne:
- 200 g żółtek ( ok 13 jaj)
- 120g cukru
- 450 g serka ( najlepszy i nigdy mnie nie zawiódł "Mój ulubiony")
- 4 tabliczki białej czekolady
- 0,5 l śmietany 30% ( najlepiej Łaciata)
- 0,5 op. żelatyny
- 125g masła
- 1,5 op ciastek Degestive

Sposób przygotowania:

Zacznijmy od przygotowania spodu. Kruszymy ciastka. Następnie łączymy je z masłem na idealną masę. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, a na to rozkładamy nasze pokruszone ciastka.
Ze spodem zapewne szybko wam poszło. Teraz będzie trochę pod górkę.

Mieszamy żółtka z cukrem na idealną masę. Dodajemy pomału ser cały czas mieszając na wolnych obrotach. Ser musi nam się ładnie połączyć z żółtkami. W osobnym garnku nastawiamy wodę i czekamy aż się zagotuje. Gdy zacznie się gotować, kładziemy miskę na garnek a do niego łamiemy czekoladę i rozpuszczamy w tzw. kąpieli wodnej. Uwaga!!! Tanie czekolady bardzo szybko się psują podczas złego rozpuszczania. Należy bardzo często mieszać, abyśmy nie musieli lecieć do sklepu po następne:)
Rozpuszczoną czekoladę od razu dodajemy do naszej masy dobrze mieszając.
W między czasie rozpuszczamy żelatynę w szklance z wrzącą wodą.
Ubijamy śmietanę na bardzo sztywną pianę.  Gdy już ubijemy dodajemy ją do naszej masy. Pomału, dokładnie mieszając od spodu.
Do rozpuszczonej żelatyny dodajemy troszeczkę naszej masy sernikowej, aby się nam masa nie zważyła.
Wymieszaną masę wylewamy na naszą blaszkę ze spodem z ciastek i wstawiamy do lodówki na około 8 godzin.
Znakomicie smakuje z lodami.

Miałem gdzieś zdjęcia tego sernika, ale gdzieś mi się zapodziały. Ale jak tylko znajdę lub prędzej sam przygotuje ten sernik to na pewno wam je podeśle.
Smacznego i mam nadzieję że świetnie sobie z tym sernikiem poradzicie w przygotowaniu jak i w zjedzeniu.

Wracamy odświeżeni

Wakacje minęły. My natomiast wracamy. Nieobecność była spowodowana natłokiem zajęć i obowiązków nie tylko zawodowych. Statystyki nie kłamią. Nawet jak nic nie dodawaliśmy to zaglądaliście na nasz blog. Dziękujemy. To motywuje do dalszego prowadzenia bloga.
Na początek zmieniliśmy wygląd. Wg nas taki bardziej nowoczesny, ale czekamy na wasze komentarze. Bo przede wszystkim to odwiedzającym ma się podobać.
Na razie to tyle. Jeszcze dziś słodka niespodzianka na naszym blogu...Pozdrawiamy i życzymy miłego popołudnia i czekamy na wasze opinie...

poniedziałek, 23 lipca 2012

Trochę na ostro...ale nie na talerzu...

Od wczoraj mam w hotelu ludzi, którzy zakupili pobyt poprzez Grupon czy coś podobnego. Za tydzień czasu z pełnym wyżywieniem, masażami, basenem i wycieczką do Pragi zapłacili ok 800 zł. Zachowują się jak buraki. Na śniadaniach robią bułek na zapas i biorą do pokoju, aby później je wyrzucić bo ich nie jedzą. na obiadach mówią że coś im nie smakuje. Np dziś dostali bardzo bogate porcje. Na drugie danie mieli spaghetti z sosem bolońskim. Naprawdę porcje dawaliśmy duże. Część osób zostawiła trochę na talerzu bo powiedzieli że porcje są za duże. Druga część to już typowe buraki, które do tej pory jeździli na wakacje do pensjonatu "Asia" czy inna "Basia" i sami musieli sobie gotowac, a teraz pomemlali sosu, wpieprzyli pół makaronu i się perfidnie pytali co to jest bo nie da się tego jeść. No kur człowieku jak Ci nie smakowało to po dwóch kęsach trzeba było poprosić kelnerkę i powiedzieć że tego się nie da zjeść. A nie pół wpieprzy albo większość i narzeka...Ja jebie ale mnie dziś wkur...

wtorek, 3 lipca 2012

Witajcie po przerwie...

Dawno nic nie pisałem. spowodowane to było zmianą miejsca pracy ( kolejnego). Czasami tak bywa że po 2 tygodniach coś nam nie odpowiada w nowym miejscu i człowiek źle się czuje i szuka czegoś nowego. Tak było i w moim przypadku.
Obecnie jestem szefem kuchni w hotelu w Karpaczu. W hotelu w którym kilka miesięcy temu była moja " ukochana" Magda Gessler. Pisałem o tym tutaj. Obejrzałem ten odcinek i po zasięgnięciu opinii od osób tutaj pracujących stwierdzam po pierwsze że były szef kuchni się bardzo skompromitował bo sam ją tutaj zaprosił. Po drugie Gesslerowa strasznie szukała od samego początku jak skompromitować serwis śniadaniowy i jak wyprowadzić z równowagi managera.
W wyemitowanym odcinku z Karpacza pani Gessler przychodzi sprawdzić śniadania o godzinie 15:00. Serwis został poproszony przez scenarzystę aby nie chowali śniadań. Było to specjalne działanie.
Teraz ja zastąpiłem tamtego szefa kuchni. Goście są zadowoleni. Muszę popracować jedynie nad ludźmi z którymi współpracuję na kuchni bo mają złe nawyki. Ale wiem że w tym hotelu, na przekór pani Gessler będzie coraz to lepiej.
A odcinek z mojego hotelu możecie zobaczyć tutaj.

czwartek, 28 czerwca 2012

Co na wakacje?

Wakacje właśnie się rozpoczęły. Może nie dla nas wszystkich, ale dla naszych pociech na pewno. Większość z nas planuje w tym czasie urlopy i wyjazd gdzieś odpocząć chociaż na tydzień. Z wyjazdem wiąże się wybór hotelu czy też inaczej, miejsca w którym będziemy zakwaterowani. Podczas wyboru droższych hoteli mamy np rożnego rodzaju zabiegi wellness. Ale i hotele z niższej półki oferują nam dokupienie takich pakietów. Jednak niektórzy z nas wykupują sam nocleg, bez wyżywienia i wellness.Wtedy  np.możemy sobie dokupić jakiś zabieg. I rodzi się pytanie, jakie przekąski byście chcieli móc sobie wybrać po takim wellness? Staram się właśnie stworzyć taką małą kartę z krótkimi i szybkimi przekąskami dla takich gości. Liczę na waszą pomoc drodzy czytelnicy :)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Zrobić gościowi "dobrze" :)

To już przeszło dwa tygodnie, odkąd jestem zmieniłem nie tylko pracę, ale także miejsce zamieszkania. Przez 2 tygodnie pracy w hotelu musiałem się przestawić na system pracy w hotelu, który jest znacząco inny niż w restauracji.
W hotelu mając np.grupy wycieczkowe musisz dla nich tak ułożyć menu, aby nic w ciągu tygodnia się nie powtórzyło. Śniadania muszą być bogate i też każdego dnia coś musi się w nich różnić.
Obecnie mam w hotelu grupę starszych Holendrów. Najpierw myślałem że będę im serwował coś z ich kuchni ( oczywiście nie codziennie, aby posmakowali naszej kuchni). Jednak stwierdziłem że skoro przyjeżdżają do Polski to niech już jedzą naszą kuchnię. Urozmaiconą jednak trochę o kuchnie holenderską. Mianowicie do dań głównych staram się dobierać im dodatki ciepłe jeśli chodzi o surówki. Szpinak, warzywa gotowane na parze itd. Wczoraj na próbę zrobiłem im młodą kapustę zasmażaną. Byłem mile zaskoczony że aż tak to zjedli. Mówili że bardzo dobra. Tak samo było ze zwykłą zupą. Skoro są to starsi ludzie i chcieli dużo jarzyn to zrobiłem im zupę kalafiorową. Ku memu ogromnemu zdziwieniu wszyscy brali dokładki. Dobrze że zrobiłem jej znacznie więcej.
Na tym polega właśnie sens gotowania w hotelu. Nie możesz za dużo, ale musisz znakomicie dopasować się do gości. To im trzeba "zrobić dobrze" aby tu wrócili albo polecili miejsce swoim bliskim i znajomym.

piątek, 22 czerwca 2012

Master Chef w Polsce.

Już niedługo wystartuje w Polsce show kulinarne Master Chef. Zrealizuje je  TVN. Udział w programie mogą wziąć osoby, które nie gotują zawodowo. Na początku pomyślałem sobie że fajnie że w końcu coś zaczyna się u nas dziać. Moja euforia nie trwała zbyt długo. Dlaczego? Otóż program poprowadzi Magda Gessler. Stali czytelnicy wiedzą dlaczego jej nie lubię i dlaczego uważam że nie zna się ona na gotowaniu. Widząc ją w kuchni po prostu mnie obrzydza np. swoimi kłakami.
Najbardziej rozśmieszyło mnie umotywowanie wyboru tej pani na prowadzącą ten program: "telewizja TVN zdecydowała się zatrudnić restauratorkę do nowego projektu, bo bardzo dobrze sprawdziła się w roli gospodyni „Kuchennych rewolucji” .

Szkoda że program, który w Wielkie Brytanii miał ogromne powodzenie i świetnie zrealizowany w Polsce jest spalony już przed castingami.

sobota, 16 czerwca 2012

Jakie przekąski na mecz?

Jakie przekąski szykujecie na dzisiejszy mecz? A może wspólne oglądanie meczu razem ze znajomymi przy grillu? Chwalcie się...:)







czwartek, 14 czerwca 2012

Jak zdenerwować szefa kuchni?

Otóż odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Kierowniczka czy manager z pewnym wyprzedzeniem powinien przynieść szefowi kuchni liczbę osób jakie zjeżdżają się do hotelu w danym dniu. No to na dziś miałem mieć 46 osób. Wyliczyłem ile czego potrzebujemy na kolację. Przyjechało 10 osób więcej, o czym zostałem poinformowany w trakcie wydawania kolacji. Miałem parę porcji więcej przygotowanych ale aż o 10 więcej to się nigdzie nie robi. No to rozkładałem porcje tak aby starczyło. Opanowałem jeszcze swoje nerwy, ale finał dopiero nadchodził. Kierowniczka chciała pomóc w kuchni. Zaczęła dokładać ziemniaków na talerze bo "płakała" że jest mało. Mówię do niej aby się  nie wpieprzała. Że mogła mi powiedzieć przy rozdzielaniu pokojów że jest więcej osób to bym szybko dorobił a teraz trzeba improwizować.
Komu się oberwało? Oczywiście że mi. Nie pozostając dłużnym zakończyłem dzień pracy na kuchni słowami do niej żeby pilnowała swoich papierów a nie wpier...mi się do garów.
Niestety większość osób w gastronomi na kierowniczych stanowiskach znalazło się przez przypadek lub przez znajomości.


niedziela, 10 czerwca 2012

Nowe miejsce

Stali obserwatorzy naszego bloga wiedzą, że w ostatnim czasie zmieniłem miejsce pracy. Kilka dni już tutaj jestem. Trochę zmian już przeprowadziłem na kuchni co goście od razu zauważyli co bardzo mnie ucieszyło. Smak i wygląd potraw bardzo chwalili. Jest to bardzo motywujące dla mnie i dla załogi, z którą  jeszcze muszę się dotrzeć.
Wszystkim życzę spokojnej i milej niedzieli. Jak coś to śmiało możecie pisać do mnie. Pozdrawiam.

czwartek, 7 czerwca 2012

Zdjęcia z wczorajszego bankietu


Udana impreza

Wczoraj wydawałem bankiet na 40 osób. Ostatni w mojej byłej już pracy. Impreza udana zakończona późnym wieczorem wśród bliskich mi osób.
Jestem już w nowym miejscu. Na razie nie zdradzam gdzie dokładnie, ale są to góry. Nasze góry. Teraz czas na nowe zwyczaje panujące tutaj. Poznanie nowych współpracowników, zgranie się z nimi. Na początku będzie ciężko, ale mam nadzieję że szybko się dotrzemy.
Zdjęcia z wczorajszej imprezy zamieszczę jeszcze w ten weekend. Zobaczycie co wczoraj podawaliśmy dla naszych gości.
Dziękuję wszystkim moim dotychczasowym współpracownikom. Zaczynając od obsługi sali, przez kucharzy, pomoce kończąc na szefostwu. Jak wszędzie chyba raz było dobrze, raz gorzej. Mimo wszystko dziękuję i mam nadzieję że z niektórymi przyjdzie mi jeszcze nie raz pracować.
A teraz zabieram się do układania karty menu dla nowej restauracji.
Miłej niedzieli.

wtorek, 5 czerwca 2012

Chłodnik litewski

Propozycja na gorące dni zamiast zupy, chłodnik.



Składniki na 10 porcji:
2 pęczki botwinki
1 zielony ogórek
6 szt rzodkiewki
1,2 l jogurtu naturalnego
1 pęczek młodego szczypiorki
1 pęczek pietruszki
1 słoiczek koncentratu buraczanego
5 jaj ugotowanych


Przygotowanie:
Botwinkę myjemy, odcinamy buraka jeśli jest i drobno ją siekamy. Następnie parzymy ją w wodzie z octem i solą. Gdy botwinka będzie miękka to ją odcedzamy.
Ogórka i rzodkiewkę trzemy na grubych oczkach na tarce. Dodajemy posiekany szczypior i koperek. Mieszamy z jogurtem. Dodajemy ostudzoną botwinkę. Dolewamy koncentratu buraczanego i dokładnie mieszamy. Do smaku doprawiamy pieprzem i cukrem.
Podajemy nasz chłodnik z jajkiem. Smacznego.