czwartek, 28 czerwca 2012

Co na wakacje?

Wakacje właśnie się rozpoczęły. Może nie dla nas wszystkich, ale dla naszych pociech na pewno. Większość z nas planuje w tym czasie urlopy i wyjazd gdzieś odpocząć chociaż na tydzień. Z wyjazdem wiąże się wybór hotelu czy też inaczej, miejsca w którym będziemy zakwaterowani. Podczas wyboru droższych hoteli mamy np rożnego rodzaju zabiegi wellness. Ale i hotele z niższej półki oferują nam dokupienie takich pakietów. Jednak niektórzy z nas wykupują sam nocleg, bez wyżywienia i wellness.Wtedy  np.możemy sobie dokupić jakiś zabieg. I rodzi się pytanie, jakie przekąski byście chcieli móc sobie wybrać po takim wellness? Staram się właśnie stworzyć taką małą kartę z krótkimi i szybkimi przekąskami dla takich gości. Liczę na waszą pomoc drodzy czytelnicy :)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Zrobić gościowi "dobrze" :)

To już przeszło dwa tygodnie, odkąd jestem zmieniłem nie tylko pracę, ale także miejsce zamieszkania. Przez 2 tygodnie pracy w hotelu musiałem się przestawić na system pracy w hotelu, który jest znacząco inny niż w restauracji.
W hotelu mając np.grupy wycieczkowe musisz dla nich tak ułożyć menu, aby nic w ciągu tygodnia się nie powtórzyło. Śniadania muszą być bogate i też każdego dnia coś musi się w nich różnić.
Obecnie mam w hotelu grupę starszych Holendrów. Najpierw myślałem że będę im serwował coś z ich kuchni ( oczywiście nie codziennie, aby posmakowali naszej kuchni). Jednak stwierdziłem że skoro przyjeżdżają do Polski to niech już jedzą naszą kuchnię. Urozmaiconą jednak trochę o kuchnie holenderską. Mianowicie do dań głównych staram się dobierać im dodatki ciepłe jeśli chodzi o surówki. Szpinak, warzywa gotowane na parze itd. Wczoraj na próbę zrobiłem im młodą kapustę zasmażaną. Byłem mile zaskoczony że aż tak to zjedli. Mówili że bardzo dobra. Tak samo było ze zwykłą zupą. Skoro są to starsi ludzie i chcieli dużo jarzyn to zrobiłem im zupę kalafiorową. Ku memu ogromnemu zdziwieniu wszyscy brali dokładki. Dobrze że zrobiłem jej znacznie więcej.
Na tym polega właśnie sens gotowania w hotelu. Nie możesz za dużo, ale musisz znakomicie dopasować się do gości. To im trzeba "zrobić dobrze" aby tu wrócili albo polecili miejsce swoim bliskim i znajomym.

piątek, 22 czerwca 2012

Master Chef w Polsce.

Już niedługo wystartuje w Polsce show kulinarne Master Chef. Zrealizuje je  TVN. Udział w programie mogą wziąć osoby, które nie gotują zawodowo. Na początku pomyślałem sobie że fajnie że w końcu coś zaczyna się u nas dziać. Moja euforia nie trwała zbyt długo. Dlaczego? Otóż program poprowadzi Magda Gessler. Stali czytelnicy wiedzą dlaczego jej nie lubię i dlaczego uważam że nie zna się ona na gotowaniu. Widząc ją w kuchni po prostu mnie obrzydza np. swoimi kłakami.
Najbardziej rozśmieszyło mnie umotywowanie wyboru tej pani na prowadzącą ten program: "telewizja TVN zdecydowała się zatrudnić restauratorkę do nowego projektu, bo bardzo dobrze sprawdziła się w roli gospodyni „Kuchennych rewolucji” .

Szkoda że program, który w Wielkie Brytanii miał ogromne powodzenie i świetnie zrealizowany w Polsce jest spalony już przed castingami.

sobota, 16 czerwca 2012

Jakie przekąski na mecz?

Jakie przekąski szykujecie na dzisiejszy mecz? A może wspólne oglądanie meczu razem ze znajomymi przy grillu? Chwalcie się...:)







czwartek, 14 czerwca 2012

Jak zdenerwować szefa kuchni?

Otóż odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Kierowniczka czy manager z pewnym wyprzedzeniem powinien przynieść szefowi kuchni liczbę osób jakie zjeżdżają się do hotelu w danym dniu. No to na dziś miałem mieć 46 osób. Wyliczyłem ile czego potrzebujemy na kolację. Przyjechało 10 osób więcej, o czym zostałem poinformowany w trakcie wydawania kolacji. Miałem parę porcji więcej przygotowanych ale aż o 10 więcej to się nigdzie nie robi. No to rozkładałem porcje tak aby starczyło. Opanowałem jeszcze swoje nerwy, ale finał dopiero nadchodził. Kierowniczka chciała pomóc w kuchni. Zaczęła dokładać ziemniaków na talerze bo "płakała" że jest mało. Mówię do niej aby się  nie wpieprzała. Że mogła mi powiedzieć przy rozdzielaniu pokojów że jest więcej osób to bym szybko dorobił a teraz trzeba improwizować.
Komu się oberwało? Oczywiście że mi. Nie pozostając dłużnym zakończyłem dzień pracy na kuchni słowami do niej żeby pilnowała swoich papierów a nie wpier...mi się do garów.
Niestety większość osób w gastronomi na kierowniczych stanowiskach znalazło się przez przypadek lub przez znajomości.


niedziela, 10 czerwca 2012

Nowe miejsce

Stali obserwatorzy naszego bloga wiedzą, że w ostatnim czasie zmieniłem miejsce pracy. Kilka dni już tutaj jestem. Trochę zmian już przeprowadziłem na kuchni co goście od razu zauważyli co bardzo mnie ucieszyło. Smak i wygląd potraw bardzo chwalili. Jest to bardzo motywujące dla mnie i dla załogi, z którą  jeszcze muszę się dotrzeć.
Wszystkim życzę spokojnej i milej niedzieli. Jak coś to śmiało możecie pisać do mnie. Pozdrawiam.

czwartek, 7 czerwca 2012

Zdjęcia z wczorajszego bankietu


Udana impreza

Wczoraj wydawałem bankiet na 40 osób. Ostatni w mojej byłej już pracy. Impreza udana zakończona późnym wieczorem wśród bliskich mi osób.
Jestem już w nowym miejscu. Na razie nie zdradzam gdzie dokładnie, ale są to góry. Nasze góry. Teraz czas na nowe zwyczaje panujące tutaj. Poznanie nowych współpracowników, zgranie się z nimi. Na początku będzie ciężko, ale mam nadzieję że szybko się dotrzemy.
Zdjęcia z wczorajszej imprezy zamieszczę jeszcze w ten weekend. Zobaczycie co wczoraj podawaliśmy dla naszych gości.
Dziękuję wszystkim moim dotychczasowym współpracownikom. Zaczynając od obsługi sali, przez kucharzy, pomoce kończąc na szefostwu. Jak wszędzie chyba raz było dobrze, raz gorzej. Mimo wszystko dziękuję i mam nadzieję że z niektórymi przyjdzie mi jeszcze nie raz pracować.
A teraz zabieram się do układania karty menu dla nowej restauracji.
Miłej niedzieli.

wtorek, 5 czerwca 2012

Chłodnik litewski

Propozycja na gorące dni zamiast zupy, chłodnik.



Składniki na 10 porcji:
2 pęczki botwinki
1 zielony ogórek
6 szt rzodkiewki
1,2 l jogurtu naturalnego
1 pęczek młodego szczypiorki
1 pęczek pietruszki
1 słoiczek koncentratu buraczanego
5 jaj ugotowanych


Przygotowanie:
Botwinkę myjemy, odcinamy buraka jeśli jest i drobno ją siekamy. Następnie parzymy ją w wodzie z octem i solą. Gdy botwinka będzie miękka to ją odcedzamy.
Ogórka i rzodkiewkę trzemy na grubych oczkach na tarce. Dodajemy posiekany szczypior i koperek. Mieszamy z jogurtem. Dodajemy ostudzoną botwinkę. Dolewamy koncentratu buraczanego i dokładnie mieszamy. Do smaku doprawiamy pieprzem i cukrem.
Podajemy nasz chłodnik z jajkiem. Smacznego.

Wracamy na Bloggera

Jednak wracamy na bloggera. Word Press nie spełniał swojej roli. Przepraszamy za zamieszanie i zapraszam do lajkowania naszego fan page na FB.