poniedziałek, 23 lipca 2012

Trochę na ostro...ale nie na talerzu...

Od wczoraj mam w hotelu ludzi, którzy zakupili pobyt poprzez Grupon czy coś podobnego. Za tydzień czasu z pełnym wyżywieniem, masażami, basenem i wycieczką do Pragi zapłacili ok 800 zł. Zachowują się jak buraki. Na śniadaniach robią bułek na zapas i biorą do pokoju, aby później je wyrzucić bo ich nie jedzą. na obiadach mówią że coś im nie smakuje. Np dziś dostali bardzo bogate porcje. Na drugie danie mieli spaghetti z sosem bolońskim. Naprawdę porcje dawaliśmy duże. Część osób zostawiła trochę na talerzu bo powiedzieli że porcje są za duże. Druga część to już typowe buraki, które do tej pory jeździli na wakacje do pensjonatu "Asia" czy inna "Basia" i sami musieli sobie gotowac, a teraz pomemlali sosu, wpieprzyli pół makaronu i się perfidnie pytali co to jest bo nie da się tego jeść. No kur człowieku jak Ci nie smakowało to po dwóch kęsach trzeba było poprosić kelnerkę i powiedzieć że tego się nie da zjeść. A nie pół wpieprzy albo większość i narzeka...Ja jebie ale mnie dziś wkur...

wtorek, 3 lipca 2012

Witajcie po przerwie...

Dawno nic nie pisałem. spowodowane to było zmianą miejsca pracy ( kolejnego). Czasami tak bywa że po 2 tygodniach coś nam nie odpowiada w nowym miejscu i człowiek źle się czuje i szuka czegoś nowego. Tak było i w moim przypadku.
Obecnie jestem szefem kuchni w hotelu w Karpaczu. W hotelu w którym kilka miesięcy temu była moja " ukochana" Magda Gessler. Pisałem o tym tutaj. Obejrzałem ten odcinek i po zasięgnięciu opinii od osób tutaj pracujących stwierdzam po pierwsze że były szef kuchni się bardzo skompromitował bo sam ją tutaj zaprosił. Po drugie Gesslerowa strasznie szukała od samego początku jak skompromitować serwis śniadaniowy i jak wyprowadzić z równowagi managera.
W wyemitowanym odcinku z Karpacza pani Gessler przychodzi sprawdzić śniadania o godzinie 15:00. Serwis został poproszony przez scenarzystę aby nie chowali śniadań. Było to specjalne działanie.
Teraz ja zastąpiłem tamtego szefa kuchni. Goście są zadowoleni. Muszę popracować jedynie nad ludźmi z którymi współpracuję na kuchni bo mają złe nawyki. Ale wiem że w tym hotelu, na przekór pani Gessler będzie coraz to lepiej.
A odcinek z mojego hotelu możecie zobaczyć tutaj.